Wraz z pierwszymi spadającymi liśćmi i chłodniejszymi porankami, wiele osób zauważa niepokojący problem – na szczotce, poduszce i w odpływie prysznicowym zostaje znacznie więcej kosmyków niż latem. Jesienne wypadanie włosów to zjawisko, które co roku budzi ogromny niepokój wśród pacjentów gabinetu Trycholodzy AF w Bydgoszczy. Zanim jednak zaczniesz martwić się o stan swojej fryzury, warto zrozumieć, że do pewnego stopnia jest to proces całkowicie naturalny.

Jak odróżnić fizjologiczną wymianę włosa od problemu, który wymaga specjalistycznej interwencji? Wyjaśniamy!

Dlaczego włosy wypadają jesienią?

Jeśli zastanawiasz się, dlaczego włosy wypadają jesienią, musisz cofnąć się pamięcią do wakacji. Główną przyczyną tego zjawiska jest opóźniona reakcja organizmu na letnie promieniowanie słoneczne oraz naturalne uwarunkowania ewolucyjne.

Wysokie temperatury i intensywne słońce stymulują wydzielanie hormonów, które latem zatrzymują włosy w fazie wzrostu (anagenie), chroniąc w ten sposób skórę głowy przed przegrzaniem i promieniowaniem UV. Gdy dni stają się krótsze, poziom tych hormonów drastycznie spada. W efekcie ogromna liczba włosów w jednym momencie przechodzi w fazę spoczynku (telogenu). Ponieważ faza ta trwa około 2-3 miesięcy, martwe cebulki zaczynają masowo opuszczać mieszki włosowe właśnie na przełomie lata i jesieni.

To dlatego łysienie sezonowe we wrześniu lub w październiku jest tak powszechnym zjawiskiem. To swoista „wymiana futra”, do której nasz organizm przygotowywał się już kilka tygodni wcześniej.

Ile włosów może wypaść? Normy i ramy czasowe

Każdego dnia tracimy od 50 do 100 włosów i jest to wpisane w naturalny cykl ich życia. Zjawisko, jakim jest wzmożone wypadanie włosów – jesień to jego szczytowy moment – sprawia, że ta liczba może wzrosnąć nawet do 150-200 kosmyków dziennie. Taka sytuacja nie powinna stanowić powodu do paniki, o ile spełnione są dwa kluczowe warunki:

  1. Czas trwania: Fizjologiczna, sezonowa wymiana włosów powinna trwać stosunkowo krótko. Zazwyczaj uspokaja się samoistnie po około 4 do 6 tygodni.
  2. Równowaga: Na miejsce każdego utraconego włosa powinien wyrastać nowy, tzw. baby hair. Jeśli odrost jest widoczny i prawidłowy, ogólna objętość Twojej fryzury nie ulegnie zmniejszeniu.

Sygnały alarmowe – kiedy z wypadaniem włosów udać się do trychologa?

Niestety, jesienna aura i tłumaczenie wszystkiego „przesileniem” często usypia naszą czujność i maskuje poważniejsze problemy zdrowotne, niedobory pokarmowe lub rozwijające się łysienie (np. androgenowe). Kiedy z wypadaniem włosów do trychologa należy udać się bez zbędnej zwłoki? Zwróć uwagę na następujące czerwone flagi:

  • Przedłużający się problem: Jeśli intensywne gubienie włosów nie ustępuje po 6-8 tygodniach i płynnie przechodzi w zimę.
  • Widoczne przerzedzenia: Zauważasz u siebie prześwity skóry głowy, szerszy przedziałek, cofniętą linię czoła lub wyraźne zmniejszenie objętości kucyka.
  • Brak nowych włosów: Tracisz mnóstwo kosmyków, ale nie widzisz wysypu drobnych, nowych włosków na linii czoła i skroniach.
  • Wypadanie całymi kępkami: Włosy wychodzą przy najdelikatniejszym dotyku, myciu, lub przeczesaniu palcami.
  • Dodatkowe objawy ze strony skóry: Wypadaniu towarzyszy uporczywy świąd, pieczenie, tkliwość cebulek (tzw. trichodynia, ból przy poruszaniu włosami), łuszczenie się naskórka lub stany zapalne.

Jesienne wypadanie włosów – podsumowanie

Ignorowanie przedłużającego się wypadania włosów może doprowadzić do postępującej miniaturyzacji mieszków włosowych, z którą z czasem coraz trudniej walczyć. Jeśli masz wątpliwości, czy to, co obserwujesz na szczotce, to jeszcze jesienna norma, czy już powód do niepokoju – umów się na wizytę diagnostyczną w gabinecie Trycholodzy AF w Bydgoszczy.

Może Cię również zainteresować: Dieta a włosy i ich kondycja

Za pomocą precyzyjnej mikrokamery (trichoskopii cyfrowej) ocenimy stan Twoich cebulek, sprawdzimy, co blokuje wyrastanie nowych włosów i w razie potrzeby zaplanujemy bezpieczną, celowaną kurację. Zadbaj o swoją fryzurę z pomocą ekspertów!